Najnowsze dowcipy
Budzi się rozanielona żona w środku nocy i szarpie za rękę męża:
- Stachu, Stachu, ale miałam cudowny sen!
Facet wkurzony, ale pyta:
- A co takiego ci się śniło?
- Wyobraź sobie, na plaży stało ogromne wiadro penisów. A na samym wierzchu leżał jeden taki duży, sprężysty ...
- To pewno był mój? - Pyta mąż.
- Coś ty! Twój to leżał obok, jakiś taki mały, stary, pomarszczony ...
Za pół godziny facet ciągnie za rękę żonę!
- Kryśka, ale miałem cudowny sen! Wyobraź sobie, śniła mi się plaża, patrzę, a tam pełne wiadro damskich cipek. Takie śliczne, wąziutkie, piękne, a na samym wierzchu leżała taka jedna przepiękna, młodziutka. - mówi rozmarzony mąż.
- Och! To pewnie moja! Moja!
- Nie, kochana! W twojej to to wiadro stało!
- Stachu, Stachu, ale miałam cudowny sen!
Facet wkurzony, ale pyta:
- A co takiego ci się śniło?
- Wyobraź sobie, na plaży stało ogromne wiadro penisów. A na samym wierzchu leżał jeden taki duży, sprężysty ...
- To pewno był mój? - Pyta mąż.
- Coś ty! Twój to leżał obok, jakiś taki mały, stary, pomarszczony ...
Za pół godziny facet ciągnie za rękę żonę!
- Kryśka, ale miałem cudowny sen! Wyobraź sobie, śniła mi się plaża, patrzę, a tam pełne wiadro damskich cipek. Takie śliczne, wąziutkie, piękne, a na samym wierzchu leżała taka jedna przepiękna, młodziutka. - mówi rozmarzony mąż.
- Och! To pewnie moja! Moja!
- Nie, kochana! W twojej to to wiadro stało!
2222
Dowcip #23808. Budzi się rozanielona żona w środku nocy i szarpie za rękę męża w kategorii: Śmieszne żarty o mężu i żonie, Humor o mężu, Żarty o żonie, Kawały o snach.
Reumatyzm łamie dziadka i przepowiada pogodę.
1616
Dowcip #22267. Reumatyzm łamie dziadka i przepowiada pogodę. w kategorii: Humor o dziadku, Śmieszne kawały o chorobach, Śmieszny humor o pogodzie.
- Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego, że nie otworzyłem jej drzwi od samochodu. To nie moja wina! Po prostu spanikowałem! I jak najszybciej płynąłem do powierzchni.
1111
Dowcip #17258. - Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego w kategorii: Humor o mężu i żonie, Dowcipy o żonie, Dowcipy o wypadkach samochodowych, Śmieszne żarty o samochodach, Śmieszne dowcipy o kłótniach.
Dlaczego policjanci maja opaski na czapkach?
- Wskaźnik poziomu oleju.
- Wskaźnik poziomu oleju.
55
Dowcip #12241. Dlaczego policjanci maja opaski na czapkach? w kategorii: Śmieszne kawały o policjantach, Śmieszne dowcipne zagadki.
Idzie sobie Walencki i kulawy. Walencki nie chciał się przyznać, że jest pijany, a kulawy, że jest kulawy. Więc kulawy mówi:
- Ale tu są dziury.
A Walencki na to:
- A ja je omijam.
- Ale tu są dziury.
A Walencki na to:
- A ja je omijam.
77
Dowcip #6916. Idzie sobie Walencki i kulawy. w kategorii: Śmieszny humor o pijakach, Śmieszny humor o kulawych.
Przechodzi Jasiu obok stawu i widzi wędkarza łowiącego ryby. Myśli sobie Jasiu tak: ”zapytam go czy biorą?Jeżeli powie, że biorą, to mu odpowiem, że ”takiemu debilowi zawsze biorą”. Jeżeli powie, że ”nie biorą”, to mu odpowiem,że ”takiemu debilowi nigdy nie biorą”.”
Podchodzi Jasiu do wędkarza i pyta:
- I jak, biorą?
A wędkarz na to:
- Spadaj debilu!
Podchodzi Jasiu do wędkarza i pyta:
- I jak, biorą?
A wędkarz na to:
- Spadaj debilu!
43
Dowcip #29177. Przechodzi Jasiu obok stawu i widzi wędkarza łowiącego ryby. w kategorii: Żarty o Jasiu, Dowcipy o rybaku, Śmieszne dowcipy o wędkarzach.
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
A lekarz:
- Następna, proszę!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
A lekarz:
- Następna, proszę!
109
Dowcip #27846. Przychodzi baba do lekarza i skarży się w kategorii: Żarty o babie, Śmieszny humor o lekarzach, Żarty przychodzi baba do lekarza.
Mama mówi szeptem:
- Wowa, Twój dziadek bardzo chory, powiedz mu coś wesołego.
- Dziadku, chciałbyś, by na Twoim pogrzebie grała wojskowa orkiestra?
- Wowa, Twój dziadek bardzo chory, powiedz mu coś wesołego.
- Dziadku, chciałbyś, by na Twoim pogrzebie grała wojskowa orkiestra?
54
Dowcip #27019. Mama mówi szeptem w kategorii: Śmieszne żarty o dziadku, Kawały o pogrzebie, Śmieszne żarty o Wowie.
Na zebraniu Biura Politycznego Jaruzelski chwali się sukcesami polskiej gospodarki.
- Nawet papież poświęcił jej uwagę w swoim przemówieniu na forum ONZ.
- A co powiedział? - interesuje się towarzysz.
- Jezus, Maria!
- Nawet papież poświęcił jej uwagę w swoim przemówieniu na forum ONZ.
- A co powiedział? - interesuje się towarzysz.
- Jezus, Maria!
98
Dowcip #26934. Na zebraniu Biura Politycznego Jaruzelski chwali się sukcesami w kategorii: Kawały o papieżu, Śmieszne kawały o Wojciechu Jaruzelskim.
Hipis przychodzi do baru z myślą, że jest to restauracja. Podchodzi do barmana i mówi:
- Chciałbym zamówić hot-doga. Byle nie był ani za zimny, ani za gorący. Taki po środku.
Barman idzie do kierownika przedstawić mu sytuację. Kierownik ma dziś zły dzień i mówi podniesionym głosem:
- Daj mu co chce i niech spada.
Barmana wraca do klienta udając kelnera i pyta:
- Czy coś jeszcze dla Pana?
- Tak. Poproszę szejka mlecznego. Tylko żeby nie był ani za zimny, ani za ciepły. Taki po środku.
W tej sytuacji barman wraca do zdenerwowanego kierownika i relacjonuje przebieg zamówienia.
- Mówiłem Ci żebyś dał czego chce i niech spada. - wykrzykuje kierownik.
Na te słowa barman wraca do klienta:
- Więc hot-dog i szejk mleczny, tak?
- Tak. Chociaż w sumie zamiast hot-doga może daj mi hamburgera. Tylko żeby nie był ani za bardzo wypieczony ani za słabo. Tak po środku.
Barman wraca więc do kierownika, który nie wytrzymuje. Wychodzi do klienta, ściąga spodnie i mówi:
- Pocałuj mnie w dupę. Ale nie w lewy półdupek, ani nie w prawy, tylko po środku.
- Chciałbym zamówić hot-doga. Byle nie był ani za zimny, ani za gorący. Taki po środku.
Barman idzie do kierownika przedstawić mu sytuację. Kierownik ma dziś zły dzień i mówi podniesionym głosem:
- Daj mu co chce i niech spada.
Barmana wraca do klienta udając kelnera i pyta:
- Czy coś jeszcze dla Pana?
- Tak. Poproszę szejka mlecznego. Tylko żeby nie był ani za zimny, ani za ciepły. Taki po środku.
W tej sytuacji barman wraca do zdenerwowanego kierownika i relacjonuje przebieg zamówienia.
- Mówiłem Ci żebyś dał czego chce i niech spada. - wykrzykuje kierownik.
Na te słowa barman wraca do klienta:
- Więc hot-dog i szejk mleczny, tak?
- Tak. Chociaż w sumie zamiast hot-doga może daj mi hamburgera. Tylko żeby nie był ani za bardzo wypieczony ani za słabo. Tak po środku.
Barman wraca więc do kierownika, który nie wytrzymuje. Wychodzi do klienta, ściąga spodnie i mówi:
- Pocałuj mnie w dupę. Ale nie w lewy półdupek, ani nie w prawy, tylko po środku.
1817