LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o zwierzętach


Spotyka się misiu z zajączkiem:
- Stary, choć się wybierzemy razem na saunę.
- Okay - odpowiada zając - nie ma sprawy.
I poszli. Po jakimś czasie znaleźli się przed drzwiami sauny.
- To co, zając, wchodzimy?
- Jak to ”my”?! Nie możemy wejść pojedynczo?
Misiu popatrzył na niego i odpowiedział:
- No jak chcesz. To wchodź pierwszy.
- Ja?!
- Oj zając! Dobra, to ja wejdę pierwszy, a ty tu czekaj.
I misiu wszedł. Po jakimś czasie wychodzi: mokry, zmęczony, całe futro ma mokre.
- No zając. Twoja kolej.
Zajączek wszedł. Po chwili misiu słyszy okrzyki i wrzaski: Ach! Ał! Auć!
Nie może wytrzymać, zagląda pod drzwiami, przez malutką szybkę, ale nic nie widzi! Po chwili nie wytrzymał i wchodzi, a tam zając powoli pęsetą wyrywa sobie włosek po włosku.
- Co ty robisz?!
- No co? Nie chce sobie futerka zamoczyć!
77

Dowcip #13364. Spotyka się misiu z zajączkiem w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.

Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie?
- Mężczyzna - bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek, no i worek bez pieniędzy.
97

Dowcip #24923. Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie? w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.

Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos:
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy ”cielaczek” zamiast ”kociaczek”, po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
2123

Dowcip #8999. Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.

Spotyka się Wąż, Krowa, Kogut i Baran. Wąż mówi do Krowy:
- Ssssssspierdalaj !
Krowa:
- Muuuuuuuusze?
Kogut:
- Kokokoniecznie.
A Baran na to:
- Beeeeeeeez sensu.
5557

Dowcip #29555. Spotyka się Wąż, Krowa, Kogut i Baran. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.

Miasto konia - Konin.
Występ konia - końcert.
Odzież konia - końfekcja.
Przysmak konia - końfitury.
Wujek konia - końwuj.
Pokarm konia - koniczyna.
Instrument konia - końtrabas.
Koński turniej - końkurs.
Koń z biletami - końduktor.
Wieś konia - Końskie.
89

Dowcip #25680. Miasto konia - Konin. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.

Herszel niewielką wagę przywiązuje do modlitwy. Wymamrocze kilka błogosławieństw i znów niby mucha w ukropie uwija się po bóżnicy. Zgorszeni chasydzi upominają go, stawiając za wzór bogobojnego cadyka, ale kpiarz ma w pogotowiu usprawiedliwienie:
- Nasz rabbi ma sporo kłopotów. Modląc się, musi myśleć o swoim dworze i stajni, o bliższej i dalszej rodzinie, o was, o całym naszym narodzie... A cóż ja? Ja mam tylko jedną żonę, no i kota. A więc stanę w kąciku i westchnę: ”Panie Boże! Żona - kot, Kot - Żona!” - i więcej interesów do Pana Boga już nie mam.
610

Dowcip #18182. Herszel niewielką wagę przywiązuje do modlitwy. w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.

Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem.
- Co się stało? - pyta się lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
1014

Dowcip #11741. Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem. w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.

Czym się różni żaba od najbardzieja?
- Żaba jest cała zielona, a najbardziej na brzuchu!
1120

Dowcip #24479. Czym się różni żaba od najbardzieja? w kategorii: „Humor o zwierzętach”.

Dlaczego ptaki lecą do lasu?
- Bo las nie przyleci do ptaków.
2523

Dowcip #6705. Dlaczego ptaki lecą do lasu? w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.

Nauczycielka pyta się dzieci o ich zwierzątka. Pyta się Jasia:
- Jasiu, a Ty masz może pieska?
Jasiu na to:
- Mieliśmy kiedyś pieska proszę pani, ale go zabiliśmy,bo ja mięsa nie jadłem, Ojciec nie jadł i matka też nie, a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować. Jasiu to straszne! A kotka nie masz?
- Mieliśmy kiedyś kotka proszę pani, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować. Jasiu co Ty mówisz? Przyjdź jutro z mamą.
- Miałem kiedyś mamę proszę pani, ale się jej z tatą pozbyliśmy, bo ja jeszcze nie bzykam, a tata już nie może dla sąsiada nie będziemy trzymać ...
2016

Dowcip #21049. Nauczycielka pyta się dzieci o ich zwierzątka. w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.

Humor o zwierzętachKawały o zwierzętachŚmieszne żarty o zwierzętachŚmieszny humor o zwierzętachDowcipy o zwierzętachŚmieszne kawały o zwierzętachŻarty o zwierzętachŚmieszne dowcipy o zwierzętach

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Alfabet Morse'a

» Używane samochody osobowe ogłoszenia

» Wyrazy przeciwstawne

» Słownik pojęć

» Najlepszy humor

» Hasła do krzyżówek

» Odmiana imion żeńskich przez przypadki

» Opiekunka do seniora

» Słownik rymów do wyrazów

» Stopniowanie przysłówków online

» Wyrazy bliskoznaczne

» Wyliczanki rymowanki

» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do wydruku

» Zmiana czasu

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost